Polski katolicyzm jako pusty gest
Przydatne artykuły: | |Byłem ostatnio na mszy. Po długiej nieobecności w tym przybytku postanowiłem wskrzesić swoją wiarę Chrystusa i posłuchać Słowa Bożego. Skupiony na modlitwie nagle zostałem wytrącony z równowagi przez rozmawiające obok dwie kobiety. Westchnąwszy cicho postanowiłem wrócić do modlitwy, lecz moją uwagę przykuło poruszenie wśród zebranych. Powoli zacząłem rozglądać się po kościele i zauważyłem, że każdy zajęty różnymi rzeczami. A to jeden pisze SMS, drugi liczy żarówki na żyrandolu, a jeszcze inny zainteresowaniem przygląda się młodej panience w czerwonej sukience. Uderzyła mnie ta obojętność wobec odprawiającego msze księdza, no bo w końcu po to tutaj wszyscy przyszli. By być uczestnikiem Mszy Świętej. Czynnym nie biernym. To skłoniło mnie do przemyśleń i doszedłem do smutnego wniosku. Polski katolicyzm jest pusty. Jest jedynie wymuszonym gestem, przypinką, którą każdy z nas nosi, ale nikt nie wie dlaczego. Dukamy z pamięci modlitwy a przy spowiedzi wciąż spowiadamy się z tych samych grzechów. Moje pytanie: Po co w ogóle nazywać się katolikiem skoro nim się nie jest? Odpowiedź jest prosta. Bo tak robią inni.
Ciekawe : | |