Młodzi kierowcy zagrożeniem?
Przydatne artykuły: | |Tkwiąc w porannym korku w mieście obserwowałem przejeżdżające obok samochody. Jakież było moje zdziwienie gdy doliczyłem się aż siedmiu w ciągu dziesięciu minut tzw. „L-ek”, czyli samochodów dla uczących się kierowców. Przemyślawszy moje odkrycie ponownie doszedłem do wniosku, że w sumie nie powinienem być zdziwiony. W ostatnich dniach tych pojazdów pełno jest na ulicach. Niby nic złego no bo w końcu umiejętność przydatna a przecież każdy się kiedyś uczył jeździć. Tylko czy taki napływ młodocianych kierowców jest dobry? Co raz częściej słyszę w moim otoczeniu o „ Jak tam prawko?” czy „Zdałeś już?” i zakładając, że przynajmniej połowa z nich zdaje pozytywnie egzamin to za niedługo na ulice wyjadą ludzi, którzy często pozbawieni są wyobraźni i ich jedynym wytłumaczeniem przy wypadku będzie „No bo ja myślałem...”. Jeżdżąc musisz czasem myśleć nie tylko o sobie, ale także o innych i za innych. A pomyślcie ile to spalin z samochodów kupionych przez tych kierowców? Już mnie głowa boli...
Ciekawe : | |